Na świecie szaleje korona wirus, gospodarka przeżywa największy kryzys w historii, a my kupujemy mieszkanie na kredyt. Nie wiem czy nazwać to szaleństwem czy odwagą. Bynajmniej decyzja o zakupie mieszkania zapadła już dawno, jeszcze przed ślubem ale z początkiem marca znaleźliśmy to właściwe. A już w połowie marca cały świat został zamknięty w domach. Procedura zakupu mieszkania trochę zamarła, my niby bardzo chcieliśmy ale z drugiej strony zastój w gospodarce trochę weryfikował nasze plany i marzenia. Pojawiały się setki pytań co będzie dalej, czy nasze firmy przetrwają, czy nie stracimy pracy? Do dalszego działania w sumie bardziej zmobilizował nas nasz doradca finansowy - gdy w poniedziałek powiedział, ze do końca miesiąca musielibyśmy dopiąć formalności - do końca miesiąc czyli do czwartku, bo w piątek był już pierwszy maj. Cała machina ruszyła i w przeciągu tygodnia udało załatwić się wszystko, a 30 kwietnia byliśmy już oficjalnie właścicielami naszego nowego mieszkania. Na razie na papiarze, przeprowadzka w ciągu 3 miesięcy ponieważ aktualna właścicielka jeszcze szuka swojego nowego lokum - jak pisałam korona wirus pokrzyżował plany nie tylko nam ale również osobom od których sprzedająca miała kupić sobie nowe mieszkanie. Przed nami jeszcze wiele spraw administracyjnych, trochę formalności finansowych ale na chwilę obecną zamiast studia i obrona tytułu magistra w czerwcu - moim numerem jeden jest mieszkanie i snucie planów. Kwestia urządzenia, przeprowadzki, dodatków itp. i choć ku temu jeszcze dość daleka droga to zaczęłam się już odrobinę zaopatrywać w niektóre potrzebne rzeczy - czekam na paczki dam wam znać co i jak już w najbliższym czasie.
maja 03, 2020
Zakup mieszkania
dekorowanie
,
korona wirus
,
kredyt hipoteczny
,
mieszkanie
,
nowe m
,
nowe mieszkanie
,
pandemia
,
plany
,
urządzanie
,
wielkie zmiany
,
zakup mieszkania
,
zakupy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Witaj na moim Blogu! Będzie mi bardzo miło gdy zostawisz kilka słów od Siebie :) Dziękuję