stycznia 10, 2017

Ramki z IKEA + darmowe plakaty - czyli sposób na tanią metamorfozę naszych wnętrz

Cześć wam! Dzisiaj postanowiłam pochwalić się  małą zmianą w sypialni. Jak za pewne już wcześniej czytaliście na moim blogu mieszkam w kamienicy -  a kamienice mają to do siebie, że mają bardzo wysokie pomieszczenia, ja dodatkowo spotęgowałam to malując wszystkie ściany na biało które dodatkowo optycznie je powiększają wzdłuż i wszerz. Długo myślałam nad tym jak tanim sposobem zagospodarować te ściany aby nabrały uroku/przytulności.


Wpadłam na pomysł powieszenia zdjęć/plakatów/obrazków. Ale generalnie kupno gotowców wiąże się z dość wysokim kosztem. Na szczęście pewnego pięknego dnia po rozmowie w pracy z koleżanką olśniło mnie - że takowe plakaty są w różnych różnistych wersjach dostępne w sieci! Wystarczy zwykła domowa drukarka aby zrobić "coś" z "niczego" no i bingo! Jak zaczęłam przeszukiwać internet okazało się, że pęka w szwach od gotowych cudnych plakatów, obrazków, cytatów czy sentencji motywujących. Tak szukałam, szukałam aż wydrukowałam ich ponad 15. No to pozostał jeszcze problem jak je powiesić prawda :)? Oczywiście , że ramki format A4 - kolor czarny aby pasował do wnętrza i odbijał od białej ściany. Zbałamuciłam narzeczonego i po pracy biegusiem  do TESCO. A tam? Oferta szeroka! Drewniane, białe, czarne i srebrne... Ale ROZCZAROWANIE! Różnica cenowa białe 9,99zł , a czarne 17,99zł - mimo, że nie różniły się niczym oprócz koloru. Noooo nie ! Szybko sobie przemyślałam, że przy zakupie kilku sztuk chyba zbankrutuję! Na szczęście jak zawsze z pomocą przyszedł internet :) a mianowicie allegro.pl Od niedawna jestem pasjonatką rzeczy z ikea - i to w sumie nie ja jedyna więc wystukałam po prostu w wyszukiwarce IKEA, a tam ramek co nie miara! I były moje upragnione! Czarne, format A4 w cenie 9,90zł! Na początek kupiłam 3 sztuki aby zobaczyć jakiej jakości będą... No i dziś przyszły....

Nie zawiodłam się -  są cudne! Co najważniejsze zgrabnie wykonane, nie posiadają szybki ale plexi która mimo to nie jest matowa - wręcz odwrotnie wygląda jak szkło -ale dzięki takiej zamianie są bardzo lekkie dzięki czemu nie boję się wieszać ich nad łóżkiem - nie zrobią  krzywdy nawet gdyby miały spaść z gwoździka.

Zobaczcie efekt....

PRZED                                                                                                      PO
 Wydaje mi się, że ściana od razu stała się pełniejsza, dodają te rami uroku! I pasują cudnie kolorystycznie do całej reszty. Jestem pewna, że dokupię ich niebawem więcej i wykorzystam również w salonie do powieszenia plakatów być może nawet zdjęć w formacie A4.

Kupno ramek w internecie + wysyłka wyniosły mnie mniej aniżeli zakup  w sklepie stacjonarnym TESCO! Ramki są bardzo solidne - zawsze zwracam uwagę na  nogi do postawienia, bo badziewne są ramki których nie możesz postawić na komodzie ponieważ się przewracają! A te mimo nawet tak dużego formatu gdy je postawiłam były bardzo stabilne, nie przewracały się co mocno doceniam!

Przed powieszeniem  nogi przykleiłam do ramy klejem na gorąco aby plakaty nie odstawały od ściany. Ale nie urywałam ich ponieważ może kiedyś w przyszłości zachcę jakiś zmian... A wtedy takie ramy jak znalazł....

Na zagłówku łóżka powieszone są moje lampki firmy Cotton Balls, które wygrałam w mikołajkowym konkursie na Facebooku. Kolor biały/szary/grafitowy.

Tak więc moja mała metamorfoza - zachęcam was do takiej zabawy naprawdę nie wielki  koszt , a można po prostu zaszaleć :)

ZAKUPY:   ramki - ALLEGRO       lampki - COTTON BALLS

2 komentarze:

  1. super ramki :) a skąd sentencje do ramek ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpisałam w wyszukiwarkę google DARMOWE PLAKATY DO DRUKU i znalazłam kilka bardzo fajnych blogów - polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim Blogu! Będzie mi bardzo miło gdy zostawisz kilka słów od Siebie :) Dziękuję

Copyright © 2016 ZERO WASTE PO MOJEMU , Blogger